środa, 29 kwietnia 2015

Winny Tort

Basia poprosiła mnie o przygotowanie tortu, dla wyjątkowego człowieka. Przez dłuższą chwilę zastanawiałyśmy się co przygotować dla kogoś, kto chyba miał/widział wszystko (czy to w ogóle możliwe?). Ostatecznie zdecydowałyśmy, że dobre wino zawsze się obroni.
Znalazłam zatem wino z rocznika 1945 i jak się okazało nie było to zwykłe winko, a raczej Wino, przez duże W.
Zawsze powtarzam, że przy tych tortach sporo się uczę - tak było i tym razem. Po pierwsze dowiedziałam się, że Chateau Mouton Rothschild 1945 to jedno z 10 najdroższych win świata (ktoś ma ochotę wydać ponad 100K$ za butelkę?). "Jeroboam", czyli ta butelka, którą starałam się odtworzyć to sześć normalnych, albo inaczej 4,5l i tego wina w takiej butelce powstały 24szt. Etykietę projektował Philippe Jullian i umieścił tam znaczek "V" aby uczcić zwycięstwo i zakończenie wojny.

I w tym miejscu powinnam podziękować córce, bo pomagała mi bardzo i wytykała błędy (i miała rację!) a oliwki zrobiła sama. Jak żywe, prawda? :)

Pod masą kryje się ciasto czekoladowe z musem czekoladowym i wiśniami.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz